FANDOM


Great Foundry

Wielka Kuźnia spowijająca swymi oparami całą Niższą Dzielnicę.

Tępacy dostrzegający Wielką Kuźnię (ang. The Great Foundry) pierwszy raz wyglądając jak prawdziwi skórogłowi. Oczy robią im się wielkie niczym usmażone jaja vrocka, i obracają głowami wokół jakby były uczepione na kijach od mopów próbujących ogarnąć wszystko. Ta Kuźnia nie jest wiejskim warsztatem kowalskim.

Bogowcy mają swoją siedzibę w sercu Niższej Dzielnicy. Jest to brudna sekcja Sigil, o ciasnych, krętych ulicach i zakrzywionych, pokrytych sadzą sklepach i domach. Tutejsi skurle wyglądają blado, gniewnie i skrycie, większość z nich będących rzemieślnikami pochłonięta gromadzeniem tajników fachu. Goście pytający lokalnych drogi do Wielkiej Kuźni najprawdopodobniej nie otrzymają żadnej odpowiedzi. Jedynie bełciarze spędzający zbyt wiele czasu Ciągu Piwiarni (ang. Alehouse Row) mają trudności z dostrzeżeniem kominów hutniczych buchających dymem ponad linią dachów.

Wielka Kuźnia ma dwie szerokie na 3 metry bramy robią nigdy nie malejące wrażenie na hultaju. Artystycznie kuta żelazna rama jest wysokości większości sąsiednich karczm i domów, a każda brama huśta się na zawiasach grubych niczym kowalskie udo! Tutejsze straże wyglądają równie odstraszająco. (Oczywiście, nie będą sprawiali kłopotów żadnym śmiałkom w barwach Bogowców.) A rzut oka na poszarpane, masywne metaliczne wyroby (zwane po prostu kuźnią) usadowione w półokręgu kominów mówi osobie, iż w istocie potężna frakcja kieruje tym miejscem.

Główny dziedziniec Wielkiej Kuźni wygląda ponuro i brudno - żwirowy obszar otoczony przez ciemne mury i garbaty przez stosy gruzu i nieprzetopionych rud. Wycie ogni i dzwonienie kuźni staje się ogłuszające już po kilku minutach. Wciąż jednak, imponująca masa hut sięgających samego nieba nadaje majestatu ich przemoczonemu otoczeniu. Ten ceglany gmach wyłania się na wysokość 10 sklepów. Wielkie okna o żelaznych słupach zalewają jej wnętrza światłem. Równie wielkie portale doprowadzają wozy pełne rud wtoczyć się prosto do środka.

Spędzanie czasu w tej odlewni sprawia, że osoba zaczyna myśleć o Baator jako o miłym miejscu do ochłodzenia. Paleniska o płonących paszczach wielkości stodół zdają się ziewać gdziekolwiek się spojrzy. Koła pasowe większe niż pracujący przy nich hultaje kwitną niczym cykuty. Tygle dostatecznie wielkie by wykąpać ogra, wypełnione są po brzegi płynnym metalem. Nazwowi pędzą wokół w smażącym upale, niosąc wodę pitną hutnikom. Niektórzy nie wytrzymują zbyt długo - najwyraźniej zadecydowali, że nie smakuje im unikanie kropli wrzącej stali w powietrzu gorętszym niż piec.

Wyroby blacharskie, prętowe i odlewnicze są jedynie mniejszymi wersjami wielkich i złożonych wyrobów metalicznych. Niewiele kuźni, pierwszych czy planarnych, może przygotować kogoś do pracy nad płynnym metalem w Wielkiej Kuźni.

Śmiałek zwiedzający te zakłady może dostrzec kobietę diabelstwo goniące za zwierzątkiem, które znalazło drogę pomiędzy wyroby. Porusza się tempem na złamanie karku i zawsze próbuje złapać jakiegokolwiek ptaka czy stworzonko, na które poluje, uspokajając je kilkoma kojącymi słowami. Oczywiście nigdy nie działa kojąco czy spokojnie w towarzystwie ludzi.

[...]

Komnata rady na szczycie huty pozostaje poza zasięgiem nazwowych - nawet przyjaciół Ombidiasa. Przypomina taras o niskiej kamiennej balustradzie schowany pośród lasu kominów. Komnatę zamyka bańka szklanych szyb wspieranych przez łukowe stalowe belki i żelaznymi słupami wykutymi w kuźni. Owalny stół rady z wypolerowanego brązu (mierzący 5 na 8 metrów) posiada centralny otwór wyrównujący się z oknem szklanego bloku w granitowej podłodze zapewniającym faktorom wgląd do huty poniżej. Zarówno okno podłogi jak i szklana bańka wymagają częstego mycia by usunąć wszędobylską sadzę.

Faktorzy i faktotumowie nadzorujący pracę Wielkiej Kuźni mają luksusowe apartamenty powyżej niższych fabryk. Kwatery nazwowych można by nazwać nieco bardziej - skromnymi. Sypiają w niewielkich gabinetach w rzemieślniczych rezydencjach poza kuźnią, w dzielnicach składowych pośród magazynów stert odpadków. Ich niewielkie pomieszczenia posiadają jednak jedno okno tak jak i czyste prześcieradła i ciepłe kołdry. Kiedy ci nowi rekruci awansują w starszeństwie, przenoszeni zostają do lepszych komnat w Pałacu Ambara na Planie Eterycznym.


ŹródłaEdytuj

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.